opieka na czarno niemcy
Praca: Czarno opieka w Warszawie. 122.000+ aktualnych ofert pracy. Pełny etat, praca tymczasowa, niepełny etat. Konkurencyjne wynagrodzenie. Informacja o pracodawcach. Szybko & bezpłatnie. Zacznij nową karierę już teraz!
Opieka w Niemczech na 1 miesiąc – dlaczego opiekunki wybierają krótkie zlecenia? Powodów, dla których opiekunki osób starszych w Niemczech decydują się na krótkie zastępstwo zamiast na dłuższy kontrakt, jest wiele. Najczęstszą przyczyną są inne zobowiązania – opiekunce może przydarzyć się „okienko” między stałymi
Pracującym na czarno grożą kary pieniężne, utrata pracy lub nawet kara pozbawienia wolności. Ustawa o walce z pracą na czarno i nielegalnym zatrudnieniem przewiduje grzywny dla każdej ze stron, sięgające nawet 300 000 euro (plus nadpłata składek i wynagrodzenia). W niektórych wypadkach przestępstwo karane jest nawet pięcioma
Niemcy chcą byśmy pracowały jak roboty.Czesti nie mamy przerw j jesteśmy na nogach po 16-18 godzin! Oglądają wieczorem do późna telewizję,a w dzień śpią w fotelach.Czesto wołają nas
Czarno na białym. Z nami możesz być pewna jasnych i przejrzystych warunków, które pozwolą podjąć Ci właściwą decyzję. Opieka Victoria Sp. z o. o. ul
nonton film fifty shades freed menceritakan tentang apa. Przez wiele lat pracowałam na czarno jako opiekunka osób starszych w Niemczech. Niestety, nie mogę wspomnieć tych lat jako najlepszych w moim życiu, bo praca była ciężka. Jak wyjechałam pierwszy raz, to zarabiałam 800 euro i cieszyłam się z tej pensji, bo znałam raptem kilka słów po niemiecku, a i doświadczenia nie miałam. Niestety na miejscu okazało się, że praktycznie ciągle pracuję, o wolnym czy przerwach nie ma mowy… I było tak na każdej kolejnej szteli, że nawet jeśli już dostawałam więcej pieniędzy, to jednak praca była problemowa. Do tego dochodziły koszty – samodzielny przejazd i opłata jedzenia. A raz to nawet miałam już wracać do Polski, bo okazało się, że zamiast jednej, praktycznie chodzącej seniorki, była nie tylko ona, ale także jej mąż i do tego oboje leżący. Pracując na czarno wiele razy były przeboje, bo ciągle coś się nie zgadzało. To moje obowiązki, innym razem pokój (raz mieszkałam w piwnicy…), a innym razem wynagrodzenie. Miarka się jednak przebrała, gdy jadąc na zakupy miałam wypadek samochodowy. Wylądowałam w szpitalu, w słabym stanie, a przecież nie miałam ubezpieczenia. Z długami wróciłam do Polski, a jeszcze okazało się, że na miejscu miałam problemy z Urzędem Skarbowym i ZUS-em. Jak trafiłam do pracy w agencji A&J Partners? Teraz gdy wróciłam do zdrowia i wyjeżdżam legalnie z agencją opiekunek osób starszych wiem, że tamte zlecenia były błędem. Nie zarabiałam dużo więcej, a najadłam się o wiele więcej strachu. Do tego nie miałam dni wolnych i przerw, co sprawiło, że miałam trochę więcej pieniędzy, ale kompletnie brakowało mi sił. Do tego wszystkiego oferty często na miejscu okazywały się kłamstwem, przez co kontakt z rodziną nie był najlepszy. Od kiedy zdecydowałam się na współpracę z agencją opiekunek osób starszych A&J Partners, to jestem zadowolona. Oferty pracy zawsze są sprawdzane, z reguły niczym nie różnią się od rzeczywistości (rzadko tylko drobnymi szczegółami) i mam pełne ubezpieczenie oraz odkładane składki. Dziewczyny, nie wierzcie w publikowane w internecie cudowne oferty, gdzie prawie nie będziecie musiały się opiekować podopiecznym i dostaniecie dużą pensję, to zwykle oszustwa. Ja już wiem z doświadczenia, że nie ma się co w to pakować. Lepiej pracować legalnie i nie tylko mieć fajną pracę, ale też czas wolny i spokojną głowę. Magdalena z Żor
Czarna lista opiekunów w Niemczech przez długi czas była jak bajkowy potwór. Straszono nią niegrzeczne opiekunki. Niby istniała, a tak naprawdę nikt jej nie widział. W momencie, gdy opiekunka zrywała współpracę z agencją i poszukując nowej pracy, miała ona problemy ze znalezieniem odpowiedniej szteli, podejrzewała, że znalazła się na czarnej liście opiekunów. Czasami pracownicy byłego pracodawcy wprost informowali opiekunów, że znaleźli się oni na czarnej liście i nigdy nie znajdą oni lista opiekunów na Facebooku – potwór z bajki stał się realny, namacalny i dostępny dla opiekunów osób starszych Jakiś czas temu na Facebooku powstała grupa Czarna lista opiekunek w Niemczech. Weszłam kiedyś na tą grupę z ciekawości. Właściwie bez żadnych problemów. Co prawda pod innym nazwiskiem, ale jednak weszłam. Poczytałam, co wypisują te nasze kochane agencje pośrednictwa pracy dla opiekunów. Znudzona ujawniłam się i wyszłam. Wczoraj wieczorem wzbudziły moją uwagę screeny z grupy Czarna lista opiekunek w Niemczech na grupach dla opiekunów. Postanowiłam wejść ponownie na grupę, aby zobaczyć, co się tam dzieję. Weszłam na tym samym nazwisku, co wcześniej (przypominam, że za pierwszym razem się ujawniłam!). Dużo zmieniło się od mojej pierwszej wizyty. Grupa z czarną listą opiekunów jest bardzo aktywna. Padają imiona, nazwiska, przewinienia. Niektórzy piszą pieśni pochwalne, jak to dobrze, że taka grupa powstała. Obecnie miejsce mają porządki. Panuje popłoch w związku z tym, że w grupie jest kret (zapewne nie jeden). "Najazd" na grupę Czarna lista opiekunek w Niemczech Wpadłam na taki pomysł, żeby wszystkie opiekunki osób starszych poprosiły o dołączenie do grupy Czarna lista opiekunek. Wystarczy zaznaczyć, że jest się rekruterem lub koordynatorem i wstęp wolny. Może warto wprowadzić trochę zamieszania? Jakby nie patrzeć, agencje pracy dla opiekunów są również na naszych grupach. Oczywiście piszę to w formie żartu. Nie chcemy przecież wojny polsko-polskiej 😂. Aczkolwiek toczy się ona od lat między nami opiekunami, a agencjami dla opiekunów. Jest to jednak cicha wojna. Nie chcemy ofiar na Facebooku 😁. Swoją drogą dla mnie to skupisko rekruterów i koordynatorów w jednej grupie jest bardzo zabawne. Uważam, że my opiekunowie osób starszych mamy prawo do infantylności, wulgarności, spiskowania itd. Ale firmom chyba nie wypada 👀. Wykształconym ludziom, magistrom, kierownikom, dyrektorom... Trauma po sztelach minach i presji ze strony firm Znam mnóstwo opiekunów, którzy obawiają się każdego kolejnego wyjazdu do Niemiec. Nie dlatego, że boją się pracy, podopiecznych, czy też z powodu bariery językowej. Boją się potencjonalnego pracodawcy. Agencja pracy za granicą dla opiekunów może bowiem bardzo szybko okazać się zwykłym oszustem. Opiekunki i opiekunowie pilnie śledzą czarne listy firm, w nadziei, że znajdą pracodawcę, który jeszcze się na niej nie znalazł. Z własnego doświadczenia wiem, że na czarnej liście pracodawców nie ma jedynie firm, które dopiero zaczynają lub takich, które straszą sądem opiekunów wystawiających złe opinie. Dla mnie osobiście czarne listy agencji pracy dla opiekunów nie mają znaczenia. Bardziej bym się przejęła, jeśli nie znalazłabym żadnej negatywnej informacji o agencji pracy, z którą chciałabym wyjechać. Większość opiekunów bierze jednak te listy pod uwagę i dochodzi do takich sytuacji, że nie bardzo wiadomo, z jaką agencją pracy dla opiekunów wyjechać. Gdy już znajdują ciekawą ofertę pracy, trafiają na negatywne opinie o agencji pracy za granicą i ich marzenie o wyjeździe pęka, jak bańka mydlana. Agencje pracy dla opiekunów tworząc czarną listę opiekunów w Niemczech strzelają sobie w kolano Pracownicy firm, prowadzący ogólnopolską czarną listę opiekunów w Niemczech, stoją przed identycznym problemem, jak opiekunki osób starszych. Mianowicie niemal każda opiekunka, która się do nich zgłasza znajduje się już na czarnej liście. Ja to jestem na samej górze, jak się dowiedziałam. No i siedzą ci nasi rekruterzy i koordynatorzy przed Facebookiem, przewijają strony, czytają wszelkie komentarze, podają nazwiska, głowią się, strachają się przed zatrudnieniem jakiejkolwiek opiekunki... Agencje pracy za granicą zbierają plony beztroskiego podejścia do praw pracownika i praw człowieka Z ogromnym przerażeniem obserwowałam, jak opiekunowie osób starszych popadają w paranoję. Byłam świadkiem, jak złe doświadczenia na szteli i walka z agencją pracy dla opiekunek odbijają się na ich zdrowiu fizycznym i psychicznym oraz jak przebierają oni w firmach, nie potrafiąc żadnej zaufać. Obserwując pracowników naszych "kochanych" pracodawców, mam ogromną satysfakcję, że agencje pracy dla opiekunów zbierają właśnie plony swojej długoletniej działalności. Dobro wraca. Tak samo, jak wraca zło. Dziś koordynatorzy i rekruterzy, dzięki swojemu beztroskiemu podejściu do praw pracownika, praw człowieka oraz dzięki regularnie uzupełnianej czarnej liście opiekunek, czują to, co większość opiekunów czuje od lat. Niby nie ma się z czego śmiać. Osoby nas werbujące to też ludzie i właśnie zaczyna się ich dramat. Oby nie popadli w paranoję, odbierając telefony od podejrzanych opiekunów, zastanawiając się, kogo można wysłać na sztelę, a kogo nie można. Opiekunowie z problemem alkoholowym i zaburzeniami psychicznymi Jestem świadoma tego, że w opiece nad osobami starszymi w Niemczech znalazły się również opiekunki alkoholiczki oraz osoby z problemami psychicznymi po różnych traumatycznych przeżyciach. Jednak nie da się zaprzeczyć, że agencje pośrednictwa pracy dla opiekunów bardzo chętnie koncentrują się na zatrudnianiu właśnie tych osób. Najczęściej nie są one tak roszczeniowe, jak pozostali kandydaci. Gdyby agencje pracy za granicą oferowały godne warunki pracy i sprawdzone sztele, miałyby one do dyspozycji wielu wartościowych ludzi. Nie musiałyby one prowadzić takich tworów jak czarna lista opiekunek, a nas nie interesowałaby żadna czarna lista agencji pracy dla opiekunów.
Opieka Niemcy i agencje pracy W ostatnim czasie w Internecie można znaleźć bardzo dużo firm oferujących pracę w dziedzinie opieka Niemcy. Jest to skutek rosnącego zapotrzebowania na opiekunów osób starszych w Niemczech. Praca jako opiekunka jest atrakcyjna ze względu na wynagrodzenie, które często jest kilkakrotnie wyższe niż możliwe do uzyskania w Polsce przy podobnym nakładzie sił. Niestety wiele osób decyduje się na pracę na czarno lub korzysta z usług nieuczciwych agencji pracy, które oferują pracę w opieka w Niemczech. Wiele osób słysząc „opieka Niemcy” myśli o pracy na czarno. Jest to błędne skojarzenie, gdyż praca jako opiekunka może być legalna, bezpieczna i uczciwa. Wystarczy dobrze wybrać agencję pracy. Nie należy od razu decydować się na ofertę z ogłoszenia, które jest niejasne, proponuje nadzwyczaj wysokie zarobki przy braku kwalifikacji – istnieje wówczas prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z próbą wykorzystania nas przez pracodawcę lub agencję pracy. Ryzyko oszustwa rośnie, jeśli nie znamy języka niemieckiego i wybieramy się do praca opieka Niemcy po raz pierwszy. Nie oszukujmy się – aby znaleźć dobrze płatną i bezpieczną pracę za granicą, potrzebne są kwalifikacje i znajomość języka obcego. Agencja, która obiecuje dużą pensję niezależnie od umiejętności pracownika, nie może być wiarygodnym źródłem naszej przyszłej pracy. Dlatego niezwykle ważny jest wybór odpowiedniej agencji, która nie będzie próbowała nas wykorzystać, a podpisywana z nią umowa nie będzie napisana drobnym druczkiem. Przed podaniem swoich danych należy zawsze sprawdzić, czy dana firma posiada status agencji zatrudnienia i działa legalnie w Polsce. Tylko wówczas można bez obaw starać się o pracę. Niezwykle ważny jest też moment podpisania umowy. Wszystkie podawane nam dokumenty trzeba uważnie przeczytać i poprosić o wyjaśnienie punktów, których nie rozumiemy. Jeśli umowa budzi Twoje wątpliwości – nie podpisuj jej! ProSenior – bezpieczna opieka w Niemczech Agencja pracy dla opiekunek ProSenior oferuje legalną pracę w Niemczech, opartą na jasnych zasadach. Opiekunka wyjeżdżająca do pracy za granicą z naszą firmą ma zapewnione ubezpieczenie, podróż do i z miejsca wykonywania zlecenia oraz pomoc koordynatorów wyjazdu dostępną w każdym momencie. Opieka w Niemczech z firmą ProSenior to pewność i bezpieczeństwo. Naszym opiekunkom oferujemy płace w granicach 900-1300 euro netto miesięcznie. Dostępne na naszej stronie oferty pracy są sprawdzone i aktualne. Po wypełnieniu formularza zgłoszeniowego skontaktujemy się z Tobą telefonicznie, by przedstawić dopasowane do Twoich preferencji oferty zatrudnienia i zaznajomić Cię ze szczegółami współpracy. Później zweryfikujemy Twoje umiejętności, zwłaszcza pod kątem znajomości języka niemieckiego i posługiwania się nim. Nie obawiaj się jednak – jeśli nie posiadasz jeszcze wysokich kwalifikacji, w ich zdobyciu pomogą publikacje dostępne na naszej stronie całkowicie za darmo. ProSenior to nie tylko praca opieka Niemcy, ale także bezpłatne materiały dodatkowe, które pomogą Ci w pracy i podróży. Na naszej stronie znajduje się darmowy kurs języka niemieckiego dla opiekunek i innych osób, które interesuje praca za granica. Czytając nasz poradnik dla opiekunek, dowiesz się wszystkiego, co jest najważniejsze w tej pracy, poznasz choroby osób starszych i jak sobie z nimi radzić, jak rozmawiać z seniorem i co zrobić, by pracodawca był zadowolony z Twojej pracy. Na blog ProSenior regularnie pojawiają się artykuły na tematy, takie jak opieka w Niemczech, praca za granicą, praca w Niemczech, opieka osób starszych, kultura i życie w Niemczech oraz zdrowie i styl życia. Odwiedzaj naszą stronę, ucz się niemieckiego, zdobądź wiedzę o Niemczech i znajdź z nami swoją pracę! Z nami praca w opiece jest bezpieczna i dobrze płatna!
Poważnego zastanowienia wymaga ocena, czy „czarne listy opiekunek” to prawidłowe sformułowanie. Czy ktoś kto upija się do nieprzytomności, okrada starych ludzi, urządza w cudzym domu bez ich wiedzy i przyzwolenia autentyczny dom schadzek, może być określony mianem opiekunki osób starszych… Czy są to naprawdę osoby, które mogą rościć sobie prawo do przynależności do grupy zawodowej pracującej jako opiekunki i opiekunowie w Niemczech? Inna grupa to ludzie cierpiący na zaburzenia osobowości oraz choroby na tle neurologicznym i psychicznym. Jak to się dzieje, że pomimo uzależnień i chorób potrafią „przecisnąć” się przez sito rekrutacji? Skąd w ludziach tyle zła, że potrafią z zimną krwią ukraść zmarłej osobie jej majątek? Dlaczego tacy ludzie szukają pracy w opiece nad osobami starszymi, które są u kresu życia i nie potrafią się obronić? To są niestety pytania retoryczne… Niezadowolone opiekunki, niezadowolone agencje Opiekunki osób starszych w Niemczech oceniają rzetelność firm zajmujących się pośrednictwem i agencji opiekuńczych na forach internetowych, na grupach zamkniętych na Facebooku. Wymieniają się uwagami w czasie długich podróży autokarami i busami do i z Niemiec. Internet nie zapewnia pełnej anonimowości, o czym nie wszyscy wiedzą. Opiekunka, która z różnych powodów nie była/nie jest zadowolona z warunków pracy czy płacy często pisze wprost – nie polecam firmy xxx. Przedsiębiorstwa, które uważają, że publiczna ocena ich działalności jest niesłuszna czy niesprawiedliwa zwracają się do administratorów stron o usunięcie obraźliwych wpisów. Zdarzyły się już także doniesienia do prokuratury o naruszenie dobrego imienia firmy i procesy sądowe. Inni pracodawcy polemizują z wpisami internetowymi i bronią się lub przepraszają. Jeszcze inni nie przywiązują wagi do publikowanych w Internecie treści komentarzy na swój temat. Godzą się ze świadomością, że nie każdy będzie zadowolony ze współpracy, ale też liczą na rozsądną i wyważoną ocenę potencjalnych opiekunów, którzy racjonalnie stwierdzą, że opinie w Internecie to plotki. Jeden czy dwa średnio miłe wpisy na jakimś forum nie mogą decydować o całej działalności przedsiębiorcy. W przypadku firm zatrudniających opiekunki i opiekunów osób starszych praktycznie nie zdarza się, aby nazwisko osoby, która swoim zachowaniem naraziła na zagrożenie zdrowia lub życia albo okradła starych ludzi w Niemczech „wypływało” w Internecie. Nie dlatego, że samo przedsiębiorstwo ponosząc konsekwencje zatrudnienia niewłaściwego opiekuna cieszy się, że może konkurencja pocierpi tak samo. Firmy mają większą świadomość ograniczeń, jakie na wygłaszanie negatywnych opinii nakładają przepisy prawa karnego oraz GIODO czyli Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Działa to raczej na zasadzie koleżeńskich przysług. Jakiś telefon do znajomych rekruterów z innych firm. Jakiś e-mail z informacją, że dana osoba nie otrzymała pozytywnych referencji. Dyskretne przekazanie kilku niepodpisanych kartek z nazwiskami i opisem przypadków (tzw. czarne listy opiekunek). Kto wpada na czarne listy opiekunek? Dobre, normalne, miłe, ciepłe i rzetelne opiekunki osób starszych w Niemczech prosimy o nieczytanie zamieszczonej niżej listy uwag, z powodu których – jak szacujemy – już kilkaset osób trafiło na czarne listy opiekunek. Nie piszemy „opiekunek, które trafiły na czarne listy”, ponieważ tych osób nie sposób zaliczyć do grona opiekunek i opiekunów. To są po prostu ludzie, którzy działają pod wpływem choroby, ale też ludzie, którzy swoim sprytem w dążeniu do uzyskania środków na alkohol, na narkotyki, brakiem skrupułów moralnych w uzyskiwaniu pieniędzy cudzym kosztem, potrafią zaprezentować się jako osoby godne zaufania. I bardzo szybko to zaufanie rujnują. Prawo niestety nie zawsze może poradzić sobie z wyeliminowaniem takich czarnych owiec z rynku pracy. Czarne listy opiekunek wydają się agencjom i pośrednikom jedynym remedium na ten problem… Aż trudno uwierzyć… „Zapija się do nieprzytomności” „Agresywna alkoholiczka” „Wylądowała na OIOM w stanie bliskim śmierci ze względu na poziom alkoholu we krwi – 4,5 promila” „Pobiła podopiecznego po zażyciu porcji jakichś leków i popiciu ich alkoholem” „Zatrzymana przez policję, kiedy w nocy zygzakiem jechała razem z chorą na demencję po następną flaszkę. Tłumaczyła się, że przecież nic się nie stało bo nie zostawiła podopiecznej samej” „Podbierała i zażywała leki psychotropowe i przeciwbólowe leżącego pacjenta. Pan leżał kilka godzin w cierpieniu, bez picia i jedzenia w zarzyganej przez nią pościeli” „Zalała się w trupa i leżała we własnych odchodach. Podopieczna siedziała przywiązana prześcieradłem do fotela” „Okradała systematycznie podopieczną, u której pracowała prawie dwa lata. Poszukiwana listem gończym przez policję niemiecką” „Pani X cierpi na schizofrenię, a na spotkania rekrutacyjne przyprowadza ją córka. Pomiędzy atakami choroby Pani X jest wspaniałą osobą, bardzo dobrze troszczy się o pacjenta. Niestety choroba wygrywa po ok. 2-3 tygodniach pracy. Pani X ma wtedy stany lękowe, zakleja okna i drzwi taśmami, wydaje jej się, że wszędzie wdziera się trująca substancja. Córka zabiera jej potem wszystkie zarobione pieniądze. Sytuacja znana już w 3 agencjach. Uważajcie!” „Pani upiła się do nieprzytomności. Po przebudzeniu była agresywna, połamała krzesła, pozrywała zasłony, miała omamy. Syn starszego pana, niemiecki terapeuta, chciał jej pomóc i przez 2 dni rozmawiał z nią, odciął dostęp do alkoholu. Znalazła w łazience jakiś ziołowy płyn do nacierania na bazie alkoholu i wypiła go. Odmówiła poddania się leczeniu” „Podała numer telefonu leżącego podopiecznego w internetowym serwisie randkowym i przyjmowała w jego domu odpłatnie mężczyzn. Sąsiedzi zawiadomili policję” „Po śmierci podopiecznej nie powiadomiła rodziny ani lekarza tylko zadzwoniła po męża, który przyjechał półciężarówką i razem wynosili wszystko co się dało” „Okłamywał dziadka, że ma chore dziecko i wyłudzał duże sumy pieniędzy” „Fotografuje chorych na demencję w krępujących sytuacjach i zamieszcza ich zdjęcia w Internecie” „Spił się, zabarykadował się w domu pacjenta i wykrzykiwał wulgaryzmy przez okno. Zabrany przez policję. Po 3 miesiącach ponownie zgłosił się do nas w sprawie pracy” „Sympatyczna, miła osoba z dobrymi referencjami. Po 10 dniach upiła się przekraczając wszelkie granice ludzkiego upodlenia” Apelujemy! Gorący apel do wszystkich, którzy są uzależnieni od alkoholu: potraktujcie poważnie slogan „Piłeś – nie jedź”. Nie jedź do Niemiec jako opiekun osoby starszej. Używamy plików cookies aby ułatwić Ci korzystanie z naszych stron www, do celów statystycznych oraz reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.
O pracy na czarno napisano już bardzo dużo, ale ciągle jest to bardzo wieloznaczny temat. Fenomen pracy na czarno w opiece w Niemczech jest nadal po prostu zdumiewający. W opiece nad osobami starszymi w Niemczech w pracy na czarno zarabia się obecnie mniej lub tyle samo niż przez polskie czy niemieckie firmy, które oferują legalną pracę. Przyjęcie Polski do Unii Europejskiej poszerzyło także możliwość pracy w opiece o pracę na własny rachunek (działalność gospodarcza). Dlaczego więc ciągle ponad 80% rynku pracy w opiece w Niemczech to czarny rynek pracy? Specyfika opieki domowej nad osobami starszymi w Niemczech jest przecież taka, że i pracując na czarno i legalnie, możemy trafić na złe albo dobre miejsce pracy. Przez kilka miesięcy rozmawialiśmy z opiekunkami pracującymi na czarno (150 ankiet) – dlaczego taka decyzja, dlaczego praca na czarno, a nie legalnie. Niektóre odpowiedzi powtarzały się na tyle często, że można je uznać za podstawowe dla takiego stanu rzeczy. Motywacje opiekunek pracujących w opiece na czarno Nie oceniamy motywacji osób pracujących na czarno, zebraliśmy tylko najczęściej padające odpowiedzi: Zabraliby mi emeryturę Jakby zobaczyli ile zarabiam nie przedłużą mi renty Mam długi i komornika na karku Pracując legalnie stracę zasiłki/dopłaty/alimenty/dzieci stypendium/inną pomoc Nie mam głowy do papierów / a na co mi jakaś tam umowa Nie będę pracowała na złodziei (w odniesieniu do płaceniu podatków) Nie będę pracowała na złodziei (w odniesieniu do firm opiekuńczych) Nic bym z tej legalnej pracy na starość nie miała (w odniesieniu do prognoz emerytalnych) Nie będzie mną nikt rządził Pewnie i tak nie dostałabym legalnej pracy. Obawy opiekunek pracujących w opiece na czarno Zapytaliśmy opiekunki pracujące na czarno także o to, czego się najbardziej boją kiedy pracują już w Niemczech. I tu również można dokonać kategoryzacji odpowiedzi: Boję się, że sąsiedzi doniosą na mnie Boję się czy zapłacą mi tyle ile było umówione Boję się, że mi w ogóle nie zapłacą za pracę Boję się, że ciężko zachoruję w Niemczech Boję się czy znajdę nowe miejsce jak podopieczny umrze Boję się, że dostanę karę finansową za pracę na czarno. Pytaliśmy także, czy za miejsce w pracy w opiece na czarno opiekunki płacą: 70% odpowiedziało, że tak, z tego 55% pośrednikowi a 15% koleżance za polecenie na „miejscówkę”, reszta znajduje pracę innymi sposobami, nic nie płacąc. Dokładnie połowa opiekunek pracujących na czarno (50%) nie zna osobiście żadnej opiekunki pracującej legalnie ale 67% przyznaje, że słyszała, że mają lepsze warunki pracy. 97% ankietowanych nie ma żadnej orientacji, jaką kwotę zaoszczędza rodzina niemiecka zatrudniając opiekunkę na czarno w porównaniu np. z kosztem legalnego zatrudnienia na umowę o pracę bezpośrednio w Niemczech. Podobna liczba ankietowanych (95%) nie uważa, że taka wiedza miałaby wpływ na wysokość jej zarobków. Co ciekawe, również w Polsce strefa pracy na rzecz gospodarstw domowych w opiece na dziećmi i osobami niepełnosprawnymi i starszymi to przeważnie praca na czarno. Czy to jest w takim razie argument za pracą na czarno w Niemczech? Jak myślisz opiekunko – praca w opiece nad osobami starszymi w Niemczech na czarno – tak czy nie??? Używamy plików cookies aby ułatwić Ci korzystanie z naszych stron www, do celów statystycznych oraz reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.
opieka na czarno niemcy